Virtual-IT.pl - wirtualizacja cloud computing storage SDx data center
ebook Altaro - The Backup Bible Complete Edition

Artykuły

Aplikacje adaptacyjne są oparte na danych

AplikacjeAplikacje adaptacyjne można porównać do żywych organizmów, które w naturalny sposób mierzą parametry otoczenia i są szczególnie wrażliwe na dane informujące o zagrożeniach. Jednak za tę super moc reagowania na otoczenie, podobnie jak w organizmach żywych, nie jest odpowiedzialny żaden pojedynczy system. Składa się na nią współpraca setek wewnętrznych systemów generujących pomiary i analizujących uzyskane dane, aby w niezwykle krótkim czasie podjąć decyzję, np. „otoczenie jest niebezpieczne”.

Tak jak w organizmach żywych, to systemy odpornościowe i inne systemy wewnętrzne „w naszym imieniu” reagują na wszelkie zagrożenia, tak w świecie cyfrowym ich odpowiednikiem są usługi aplikacyjne i infrastruktura. Są to technologie stojące za interfejsem, które generują dane oraz działają w celu ochrony, skalowania i optymalizacji doświadczeń użytkownika. Najczęściej jednak gdy organizacje mówią o aplikacjach adaptacyjnych, odnoszą się do tego, co jest zauważalne dla ludzi. Jest to doświadczenie użytkownika, które powstaje, gdy korzystający z aplikacji kontaktują się celem zakupu produktu, opłacenia rachunku lub uzyskania pomocy technicznej. To, co znajduje się pod spodem: niezliczone infrastruktury, środowiska i usługi, które zabezpieczają i zapewniają to doświadczenie, pozostają dla użytkownika niewidzialne. Ale te elementy istnieją i mają kluczowe znaczenie dla przebiegu doświadczenia.

Użytkownik mierzy poziom usług
Istnieje znacząca różnica między świadomością, że coś działa nie tak, jak powinno, a wiedzą, jak temu zaradzić. Ma to szczególne znaczenie, gdy dotyczy doświadczeń użytkownika. Pierwszym krokiem, który firmy powinny podjąć, jest upewnienie się, czy zbierane przez nich dane są właściwe. Niestety, jak wskazuje Ankieta Turbonomic, aż 13% organizacji nie podejmuje takich działań, natomiast 60% ankietowanych robi to „w jakiejś formie”. Najczęściej wskazanym podejściem był jednak pomiar dostępności, a nie zarządzanie poprzez cele mierzące poziom usług (SLO - Service Level Objectives). Tymczasem to SLO pozwala kontrolować czas odpowiedzi lub przepustowości transakcji związanych z obsługą, a więc doświadczeniem użytkownika.

Mierzenie wskaźników związanych bezpośrednio z doświadczeniem użytkownika ma bardzo realny wpływ na biznes. Niezadowoleni konsumenci łatwo odchodzą, koszty pozyskania nowych są wysokie , a w końcu to lojalni klienci odpowiadają za wielkość koszyka. Utrzymanie doświadczenia użytkownika na najwyższym poziomie jest nie tyle korzystne dla firmy, co wręcz niezbędne do jej przetrwania. W świecie aplikacji budujących doświadczenia online, utrzymanie lojalnych klientów wymaga więc uwagi.

Mierzalność i dane tworzą aplikację adaptacyjną
Bez wyraźnych bodźców do działania nie ma ona potrzeby dostosowywania się. Dopiero zrozumienie przepustowości i popytu zapewnią odpowiednią skalowalność, a identyfikacja złośliwej aktywności wyzwoli działania odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Rozpoznanie pogorszenia wydajności natomiast - pobudzi optymalizację. Aplikacja reaguje na podstawie danych.

Wsparcie doświadczenia użytkownika oparte na danych
Dane obejmujące pomiary z każdej warstwy stosu technologicznego, zebrane w całość i zmapowane w procesy biznesowe (cyfrowe przepływy pracy) mogą być analizowane i przekształcane żeby umożliwić automatyczne dostosowanie aplikacji. Wynikające z analizy relacje, wzorce i trendy służą biznesowi. Umożliwia to w kolejnych krokach dostosowanie architektur, infrastruktury i aplikacji do wzmacniania wyników biznesowych. Podobnie automatyzacja działań, jak zabezpieczenia oparte na sztucznej inteligencji i AIOps wnikają z analizy danych.

Aplikacje adaptacyjne umożliwiają ponadto telemetrię generowaną z usług aplikacyjnych, infrastruktury i systemów, istnieją też platformy zdolne do ich analizowania, tworzenia zautomatyzowanych reakcji. Biznes może już łatwo tworzyć i wykorzystywać inteligentne aplikacje, co bezpośrednio przekłada się na jego zdolność do konkurowania na coraz bardziej scyfryzowanym rynku.


Ireneusz WiśniewskiAutor: Ireneusz Wiśniewski, dyrektor zarządzający F5 Poland