Podczas szczytu APEC (31 października - 1 listopada) w południowokoreańskim Gyeongju doszło do niecodziennej wymiany zdań między prezydentem Chin Xi Jinpingiem a prezydentem Korei Południowej Lee Jae Myungiem. Chwilę przed uroczystym bankietem Xi wręczył swojemu gospodarzowi zestaw smartfonów Xiaomi wyposażonych w koreańskie wyświetlacze. Na ten gest Lee Jae Myung zareagował z przymrużeniem oka, pytając: „Czy linia komunikacyjna jest bezpieczna?”.
Nieoczekiwanie Xi - znany raczej z powagi niż z żartów - odpowiedział z uśmiechem: „Sprawdź, czy nie ma backdoorów”. Jego riposta wywołała śmiech i oklaski, a media szybko podchwyciły ten moment jako rzadki przykład humoru chińskiego przywódcy.
Wypowiedź Xi nawiązywała do kwestii bezpieczeństwa urządzeń mobilnych i obaw o tzw. backdoory - ukryte mechanizmy umożliwiające zdalny dostęp do danych użytkownika. Temat nie jest nowy: Stany Zjednoczone od lat ostrzegają, że chińskie smartfony i aplikacje mogą zawierać takie luki, co potencjalnie pozwala na cyberinwigilację. Pekin konsekwentnie odrzuca te zarzuty.
Zaistniałą sytuację komentuje Andy Garth, Director of Government Affairs w ESET:
"Nie jest to zaskakujące, że Lee Jae Myung, prezydent Korei Południowej zapytał, w żartobliwy, ale prawdopodobnie szczery sposób, czy chińskie telefony podarowane przez prezydenta Xi Jinpinga zawierały backdoory. Narzędzia, takie jak oprogramowanie szpiegujące (spyware), stanowią wyraźny trend i są używane przez rządy, w tym rząd Chin, aby uzyskać dostęp do poufnych informacji.
Jeszcze w tym roku sojusz Pięciorga Oczu (Five Eyes) wraz z FBI i innymi organizacjami, wydał serię ostrzeżeń dotyczących wykorzystywania oprogramowania szpiegującego przez chińskie władze w odniesieniu do osób będących w zainteresowaniu chińskiego wywiadu.
Z kolei w ubiegłym roku wyciek danych chińskiej firmy I-Soon ujawnił, w jaki sposób chiński wywiad współpracuje z prywatnymi firmami, aby przeprowadzać cyberataki i rozpowszechniać oprogramowanie szpiegujące, również w samych Chinach. Telefony komórkowe stanowią coraz bardziej atrakcyjny cel zarówno dla podmiotów państwowych, jak i grup przestępczych i cyberszpiegowskich".