Niedawna globalna awaria Amazon Web Services, o której pisaliśmy na łamach Virtual-IT.pl, pokazała, jak kruchy potrafi być nasz cyfrowy świat. Kiedy w ciągu kilku godzin przestały działać kluczowe platformy i aplikacje, miliony użytkowników przekonały się, że nawet największe środowiska chmurowe nie gwarantują pełnej ciągłości działania. W takich sytuacjach lokalny backup okazuje się nie luksusem, lecz koniecznością.
Podczas kilkunastogodzinnej awarii serwis Downdetector zarejestrował ponad 11 milionów zgłoszeń o niedziałających usługach. Problemy dotknęły m.in. Zooma, Slacka, Jirę, Canvę czy Snapchata - narzędzia, z których korzystają zarówno firmy, jak i indywidualni użytkownicy. Wydarzenie to dobitnie uświadomiło, jak bardzo współzależna jest dzisiejsza gospodarka cyfrowa i jak kluczową rolę w jej funkcjonowaniu odgrywają centra danych. Potwierdza to badanie Kingston, w którym polscy operatorzy wskazują rosnące zapotrzebowanie na usługi chmurowe jako jeden z głównych czynników rozwoju infrastruktury data center.
Z badania wynika również, że 60% operatorów centrów danych wciąż opiera swoją działalność na infrastrukturze on-premise, czyli w pełni zarządzanej wewnętrznie. Takie podejście pozwala zachować pełną kontrolę nad każdą warstwą środowiska IT, co w kontekście ostatnich awarii nabiera szczególnego znaczenia. Jednocześnie operatorzy zauważają rosnącą presję na rozwój rozwiązań hybrydowych, łączących niezależność infrastruktury on-premise z elastycznością chmury. To kompromis między bezpieczeństwem i kontrolą a skalowalnością, której wymaga współczesna cyfrowa gospodarka.
Efekt domina w cyfrowej sieci
Awarie globalnych centrów danych, usług oraz aplikacji (jak te związane z AWS), a także problemy z siecią energetyczną, w tym głośny blackout na Półwyspie Iberyjskim, pokazują jak zaawansowany i kruchy jest system cyfrowych współzależności. Zawodność jednego ogniwa może uruchomić efekt domina i sparaliżować działalność tysięcy firm w tym samym momencie.
Niezależnie od tego czy awaria wynika z błędu technicznego, cyberataku czy przerwy w dostawie energii, jej skutkiem może być utrata dostępu do danych i przestoje operacyjne. To z kolei przekłada się na trudności w świadczeniu usług, utratę reputacji oraz realne straty finansowe, które mogą dotknąć zarówno światowych gigantów, jak i mniejsze przedsiębiorstwa.
Backup danych filarem odporności systemów IT
Jak podkreśla ekspert firmy Kingston, w trosce o zapewnienie ciągłości operacyjnej firmy powinny szczególnie chronić swoje kluczowe zasoby informacyjne, tworząc kopie zapasowe odseparowane od chmury. Dzięki temu zadbają nie tylko o bezpieczeństwo danych, ale również zminimalizują ryzyko przestojów.
"Skuteczna strategia tworzenia backupu to klucz do zapewnienia wysokiej dostępności systemów IT. Kopie zapasowe chronią przedsiębiorstwa nie tylko przed awariami zasilania, błędami ludzkimi czy skutkami ataków ransomware, ale również przed przestojami infrastruktury chmurowej. Najskuteczniejsza w tym zakresie pozostaje metoda 3-2-1, oznaczająca wykonywanie trzech kopii danych, na dwóch różnych nośnikach, w tym jednej odizolowanej od sieci. Budowę skutecznej strategii backupu warto rozpocząć od identyfikacji kluczowych danych, regularnego testowania procedur odzyskiwania danych oraz planowania lokalizacji przechowywania kopii. W ten sposób firmy mogą zwiększyć swoją odporność i uniknąć paraliżu - nawet, gdy zawiedzie infrastruktura, z której korzysta większość podmiotów na świecie" - wskazuje Robert Sepeta, Business Development Manager w firmie Kingston.
O badaniu
Badanie „Rynek centrów danych w Polsce” zostało zrealizowane w styczniu 2025 r. metodą CATI przez ośrodek Biostat na zlecenie firmy Kingston. Ankietą objęto dwudziestu decydentów IT z obiektów data center w Polsce.
Źródło: Kingston