F5 rozszerza możliwości w obszarze ochrony aplikacji webowych i interfejsów API (WAAP) dostępne w ramach platformy Application Delivery and Security Platform. Rozwiązania mają pomóc organizacjom nadążyć za dynamicznie zmieniającym się krajobrazem cyberzagrożeń. Rozwój modeli AI znacząco skrócił czas pomiędzy odkryciem podatności a jej aktywnym wykorzystaniem, zapewniając cyberprzestępcom szybsze, tańsze i łatwiej dostępne metody przeprowadzania ataków. W odpowiedzi na te wyzwania F5 rozbudował swoje rozwiązania WAAP, rozszerzając możliwości zapory aplikacyjnej WAF opartej na AI w ramach F5 Distributed Cloud Services.
Zaawansowane modele AI praktycznie wyeliminowały czas pomiędzy wykryciem podatności a jej wykorzystaniem. Cyberprzestępcy nie muszą już czekać na publikację numeru CVE - wystarczy im model AI i wybrany cel. Stworzyliśmy silnik oceny ryzyka, który stale się uczy i dynamicznie analizuje każde żądanie, wykrywając wzorce ataków jeszcze zanim powstanie ich sygnatura. Dzięki temu można zatrzymać zagrożenia, zanim zostaną formalnie sklasyfikowane. Ponieważ API odgrywają coraz ważniejszą rolę w funkcjonowaniu systemów opartych na AI, rozszerzyliśmy ten sam poziom ochrony na środowiska lokalne i odizolowane od sieci. To szczególnie istotne w przypadku najbardziej wrażliwych systemów, które ze względów bezpieczeństwa nie mogą korzystać z usług chmurowych - zaznacza Kunal Anand, Chief Product Officer w F5.
Wyzwania związane z bezpieczeństwem AI mają charakter systemowy. Z raportu 2026 State of Application Strategy Report przygotowanego przez F5 wynika, że 88% organizacji mierzy się z co najmniej jednym wyzwaniem operacyjnym lub związanym z bezpieczeństwem w obszarze AI. Aby pomóc firmom skuteczniej odpowiadać na te zagrożenia, nowe funkcje AI w rozwiązaniu F5 Distributed Cloud WAF wykraczają poza tradycyjne wykrywanie ataków oparte na sygnaturach. Łączą one wskaźniki zagrożeń z siecią neuronową, która jest stale trenowana na podstawie rzeczywistych danych o ruchu i atakach.
Każde żądanie otrzymuje ocenę ryzyka opartą na wielu sygnałach, co pozwala identyfikować nowe techniki ataków jeszcze zanim zostaną one formalnie sklasyfikowane lub opisane. Dzięki temu możliwe jest wykrywanie i blokowanie zagrożeń na bardzo wczesnym etapie. Dodatkowo rozwiązanie pomaga zespołom bezpieczeństwa ograniczać liczbę fałszywych alarmów, zmniejsza potrzebę ręcznej konfiguracji reguł oraz przyspiesza reagowanie na incydenty.
F5 zapowiedział również API Security Local Edition przeznaczone dla organizacji działających w środowiskach odizolowanych od sieci lub objętych szczególnymi wymaganiami regulacyjnymi. Umożliwia ono lokalne wykrywanie, monitorowanie i zabezpieczanie API bez konieczności korzystania z usług chmurowych.
Firma rozwija również możliwości w zakresie tzw. wirtualnego łatania (virtual patching). Rozwiązanie pozwala wdrożyć tymczasowe mechanizmy ochronne natychmiast po wykryciu podatności, dzięki czemu organizacje zyskują czas na przygotowanie i wdrożenie właściwych poprawek.
W świecie, w którym AI przyspiesza zarówno rozwój technologii, jak i działania cyberprzestępców, organizacje potrzebują narzędzi, które pozwalają skrócić czas reakcji na nowe zagrożenia i ograniczyć ryzyko wykorzystania podatności.
Źródło: F5