Cyfryzacja administracji publicznej ma być jednym z głównych motorów wzrostu polskiej gospodarki do końca dekady. Z raportu McKinsey „Chmura 2030” wynika, że upowszechnienie technologii chmurowych w polskich firmach i instytucjach publicznych może do 2030 r. wygenerować wartość dodaną na poziomie 27 mld euro, czyli ok. 121 mld zł. To równowartość 4 proc. obecnego PKB. Skala potencjału jest obiecująca, ale coraz wyraźniej widać, że państwo nie zamierza realizować tego scenariusza bez jasno określonych zasad.
Miliardy na cyfryzację
Zgodnie z dokumentem „Digital Decade Country Report - Poland 2025” przygotowanym przez Komisję Europejską, Polska planuje przeznaczyć ok. 12,4 mld euro na transformację cyfrową do 2030 r., co odpowiada ok. 1,47 proc. PKB. Środki te mają zostać przeznaczone m.in. na rozwój e-usług, modernizację systemów IT administracji oraz wykorzystanie chmury obliczeniowej w sektorze publicznym.
"Chmura stała się jednym z najistotniejszych narzędzi cyfrowej transformacji państwa, ale w administracji publicznej nie może być traktowana wyłącznie jako technologia wspierająca optymalizację kosztów - podkreśla Albert Szczepaniak, Dyrektor Działu Bezpieczeństwa i Jakości Polcom. - W sektorze rządowym mówimy o systemach, których niedostępność może sparaliżować funkcjonowanie państwa, od wypłat świadczeń po dostęp do usług zdrowotnych. Dlatego decyzje o migracji do chmury muszą uwzględniać nie tylko efektywność, ale też odporność systemów, kontrolę nad danymi i przede wszystkim bezpieczeństwo. W praktyce oznacza to zupełnie inne podejście niż w biznesie komercyjnym" - dodaje.
Efekty cyfryzacji są już widoczne gołym okiem. Około 84 proc. usług publicznych w Polsce jest dziś dostępnych online, co plasuje kraj na poziomie średniej unijnej. Cyfrowe kanały kontaktu z administracją stały się również standardem po stronie obywateli - 70 proc. mieszkańców UE w wieku 16-74 lata korzystało w ostatnich 12 miesiącach z usług administracji publicznej online.
Społeczna akceptacja, ale wyższe wymagania
Z danych Komisji Europejskiej wynika, że 78 proc. Polaków uważa cyfryzację usług publicznych i prywatnych za realne ułatwienie codziennego życia. Wraz z rosnącą dostępnością e-usług rosną jednak także oczekiwania wobec ich stabilności i bezpieczeństwa.
"Im więcej kluczowych usług państwowych funkcjonuje wyłącznie w formie cyfrowej, tym mniejsza jest tolerancja na przerwy w ich działaniu. Dla obywatela awaria systemu to problem organizacyjny, ale dla państwa to ryzyko systemowe połączone z zagrożeniem utraty danych wrażliwych. Dlatego ciągłość działania infrastruktury IT w administracji jest dziś elementem bezpieczeństwa państwa, porównywalnym z bezpieczeństwem energetycznym czy finansowym. To zmienia sposób myślenia o architekturze systemów i dostawcach technologii" - zwraca uwagę Albert Szczepaniak z Polcom.
Jak wynika z Raportu Polcom „Barometr cyfrowej transformacji polskiego biznesu 2025-2026”, administracja publiczna pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych sektorów pod względem danych. Systemy państwowe przetwarzają informacje dotyczące zdrowia obywateli, finansów publicznych, edukacji oraz obszarów kluczowych dla bezpieczeństwa kraju. To sprawia, że tempo migracji do chmury w sektorze publicznym jest wolniejsze i bardziej selektywne niż w sektorze prywatnym.
"W administracji publicznej nie ma przestrzeni na eksperymenty z danymi o strategicznym znaczeniu. Szczególnie istotna jest kwestia jurysdykcji, czyli tego, jakiemu prawu podlegają dane i infrastruktura, na której są przetwarzane. Przechowywanie danych administracji publicznej w chmurze podlegającej jurysdykcji spoza Unii Europejskiej jest postrzegane jako ryzyko nieakceptowalne, zarówno z punktu widzenia regulacyjnego, jak i zaufania społecznego. To jeden z głównych powodów, dla których państwo stawia dziś tak twarde warunki dostawcom usług chmurowych" - wskazuje ekspert z Polcom.
Źródło: Polcom